Prawdziwe ryzyko gospodarcze – czy współpracownicy Twojej firmy to naprawdę przedsiębiorcy?

Z samej definicji działalności gospodarczej wynika, że przedsiębiorca działa samodzielnie, na własny rachunek i na własne ryzyko.

Tyle, że ryzyko przedsiębiorcy nie jest tym samym co ryzyko pracownika.

Pracownik – co do zasady – otrzymuje wynagrodzenie niezależnie od tego, czy projekt był bardziej czy mniej rentowny dla pracodawcy. Natomiast przedsiębiorca ponosi ekonomiczne konsekwencje swojej działalności – zarówno pozytywne, jak i negatywne.

W praktyce oznacza to m.in. możliwość osiągania wyższych przychodów dzięki większej efektywności, ale też ryzyko niższego wynagrodzenia np. w sytuacji, gdy nie zostaną zrealizowane określone cele jakościowe lub ilościowe.

I właśnie ten element w wielu kontraktach B2B funkcjonujących na rynku zdaje się być w ogóle nieuwzględniany.

 Stały ryczałt co miesiąc? To może być problem

W wielu kontraktach B2B wynagrodzenie wygląda dokładnie tak samo jak pensja pracownika:

  • stała miesięczna kwota,
  • wypłata niezależnie od efektów,
  • brak związku z ilością lub jakością usług,
  • brak odpowiedzialności ekonomicznej kontraktora za rezultat.

Wprawdzie nie oznacza to od razu, że kontrakt powinien być automatycznie kwalifikowany jako umowa o pracę. Ale może być jednym z argumentów przemawiających za tym, że współpracownik faktycznie nie ponosi ryzyka gospodarczego – a to w zestawieniu z innymi okolicznościami może już wpływać na ocenę całości stosunku prawnego i zwiększać ryzyko jego reklasyfikacji.

Na ten aspekt zwracają uwagę również sądy.

W wyroku Sądu Najwyższego z 18 września 2019 r. (I PK 142/18) wskazano m.in., że:

Jej wynagrodzenie podstawowe nie było uzależnione od wyniku gospodarczego punktu sprzedaży i w umowie było ustalone w stałej wysokości. Usługa nie była wykonywana na własne ryzyko gospodarcze powódki”.

To bardzo ważny sygnał.

 Czy ryczałt jest niewskazany? Nie.

W praktyce często pojawia się błędne przekonanie, że samo ryczałtowe wynagrodzenie automatycznie generuje ryzyko reklasyfikacji. To nieprawda.

W wielu branżach rozliczenie miesięczne jest po prostu standardem rynkowym i samo w sobie nie przesądza o istnieniu stosunku pracy. Dlatego każdą relację B2B trzeba analizować indywidualnie.

 Jak ograniczyć ryzyko reklasyfikacji w tym kontekście?

Nie istnieje jedna „magiczna” klauzula w umowie, która rozwiązuje problem. Liczy się całościowy obraz współpracy. Natomiast w praktyce warto zastanowić się, czy przyjęty model rozliczeń rzeczywiście odzwierciedla charakter współpracy B2B.

Przykładowe rozwiązania:

  • wynagrodzenie za etapy projektu,
  • stawka przypisana do konkretnych usług lub zadań,
  • model godzinowy,
  • uzależnienie wynagrodzenia od jakości lub poziomu realizacji usług.

 Więcej niż jeden klient

To kolejny ważny punkt. Jeżeli przedsiębiorca świadczy usługi wyłącznie dla jednego podmiotu przez wiele lat, a jednocześnie nie podejmuje żadnych działań biznesowych wobec innych klientów, trudno mówić o ponoszeniu pełnego ryzyka prowadzenia działalności gospodarczej.

Sąd Najwyższy w cytowanym wyżej wyroku wskazał wprost:

Wątpliwości budzi również, czy o samodzielnej działalności gospodarczej może świadczyć związanie się przedsiębiorcy tylko z jednym stałym kontrahentem (w tym przypadku pozwaną Spółką), bez równoległego (jednoczesnego) świadczenia usług na rzecz innych podmiotów”.

Oczywiście jeden klient nie oznacza automatycznie problemu. Ale brak jakiejkolwiek aktywności biznesowej poza jednym kontraktem może być argumentem przeciwko B2B.

Budowanie realnej „substancji biznesowej”

Dlatego kontraktor B2B powinien wyglądać i działać jak przedsiębiorca – również na zewnątrz.

W praktyce warto zadbać o:

  • własną stronę internetową,
  • wizytówkę Google,
  • aktywność na portalach branżowych,
  • własny adres e-mail w domenie działalności,
  • własne wizytówki,
  • wysyłanie faktur z prywatnego adresu e-mail zamiast z domeny klienta.

Czasem takie drobne elementy mają większe znaczenie niż mogłoby się początkowo wydawać.

*   *   *

W kontekście ryzyka reklasyfikacji umowy B2B na umowę o pracę ogromne znaczenie ma to, czy kontraktor faktycznie ponosi ryzyko ekonomiczne. Na ocenę powyższego wpływa m.in. ustalony model wynagradzania kontraktora, a także jego ogólna aktywność biznesowa.

Stałe miesięczne wynagrodzenie samo w sobie nie jest problemem, ale warto zastanowić się, czy w danym przypadku rzeczywiście odpowiada ono standardom rynkowym. W niektórych sytuacjach powinno się bowiem wyraźnie powiązać wysokość wynagrodzenia z jakością lub ilością usług świadczonych przez kontraktora.

Kontraktor powinien przy tym obiektywnie wyglądać jak „businessman” – im więcej realnych atrybutów działalności gospodarczej po jego stronie („substancja biznesowa”), tym bezpieczniejszy model współpracy B2B.

Czy w Twojej organizacji istotną część zespołu stanowią osoby współpracujące w oparciu o umowy B2B? Chcesz mieć pewność, że Twoja firma jest bezpieczna i nie musi obawiać się kontroli PIP?

Jako doradca podatkowy i partner w SOLVEO z powodzeniem zabezpieczam interesy klientów podczas kontroli. Wiem, jak zapewnić bezpieczeństwo i skutecznie zadbać o interes przedsiębiorców – mam w tym ponad 20-letnie doświadczenie.

Chcesz przygotować się na wizytę inspektorów PIP i mieć temat B2B pod kontrolą?

Zacznij od rozwiązania krótkiego, 10-minutowego testu #B2BpodKontrolą, przygotowanego przez ekspertów i ekspertki SOLVEO – dzięki temu szybko oszacujesz poziom bezpieczeństwa w obszarze B2B w Twojej organizacji.


https://diagnoza.solveoadvisory.pl/b2b-pod-kontrola

Strefa wiedzyprzekierowanie przyciskuSkontaktuj się z namiprzekierowanie przycisku