Firmowy adres e-mail, dostęp do wewnętrznych systemów, służbowa wizytówka czy karta wejściowa do biura to elementy, z których na co dzień korzystają pracownicy. Coraz częściej otrzymują je również kontraktorzy współpracujący w modelu B2B. Czy samo udostępnienie takich narzędzi oznacza, że współpraca zaczyna przypominać stosunek pracy?
Odpowiedź brzmi: nie. Kluczowe znaczenie ma nie pojedynczy element, lecz całokształt relacji pomiędzy stronami.
Nie nazwa umowy, lecz sposób wykonywania współpracy
O charakterze współpracy nie decyduje nazwa podpisanej umowy. Zarówno Państwowa Inspekcja Pracy, jak i sądy analizują przede wszystkim sposób wykonywania obowiązków na co dzień.
Jeżeli kontraktor sam organizuje swoją pracę, odpowiada za rezultat świadczonych usług, ponosi ryzyko gospodarcze i działa jako niezależny przedsiębiorca, sam fakt korzystania z firmowego adresu e-mail czy dostępu do systemów nie powinien przesądzać o reklasyfikacji współpracy.
Kiedy firmowe narzędzia mogą budzić wątpliwości?
Udostępnienie kontraktorowi narzędzi niezbędnych do realizacji usług jest często naturalnym elementem współpracy. Konsultant wdrażający system informatyczny musi mieć dostęp do infrastruktury klienta, a osoba reprezentująca firmę wobec klientów może potrzebować firmowego adresu e-mail czy wizytówki.
Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy narzędzia te stanowią jedynie jeden z wielu elementów świadczących o podporządkowaniu kontraktora. Jeżeli współpracy towarzyszą sztywne godziny pracy, codzienne polecenia przełożonych, obowiązkowa obecność w biurze, wpisanie do struktury organizacyjnej czy wynagrodzenie wypłacane za samą dostępność, obraz relacji zaczyna przypominać klasyczny stosunek pracy.
Liczy się spójność umowy i praktyki
Bezpieczny model B2B powinien opierać się nie tylko na odpowiednio przygotowanej umowie, ale również na właściwej organizacji współpracy.
Warto zadbać o to, aby kontraktor sam decydował o sposobie wykonywania usług, a wynagrodzenie było powiązane z realizacją określonych zadań lub rezultatów. Istotne znaczenie ma również możliwość współpracy z innymi klientami, ponoszenie ryzyka gospodarczego oraz dokumentowanie przedsiębiorczego charakteru działalności.
Jak ograniczyć ryzyko?
Samo korzystanie z firmowego e-maila, systemów czy wizytówki nie powinno stanowić problemu. Kluczowe jest jednak, aby ich udostępnienie wynikało z charakteru świadczonych usług i było odpowiednio uzasadnione.
Im większa spójność pomiędzy zapisami umowy a rzeczywistym sposobem wykonywania współpracy, tym łatwiej wykazać, że strony rzeczywiście współpracują jako niezależni przedsiębiorcy.
Czy w Twojej organizacji kontraktorzy korzystają z firmowego e-maila, systemów lub innych narzędzi udostępnianych przez firmę? Chcesz mieć pewność, że taki model współpracy nie zwiększa ryzyka reklasyfikacji?
Chcesz przygotować się na wizytę inspektorów PIP i mieć temat B2B pod kontrolą?
Zacznij od rozwiązania krótkiego, 10-minutowego testu #B2BpodKontrolą, przygotowanego przez ekspertów i ekspertki SOLVEO. Dzięki niemu szybko ocenisz poziom bezpieczeństwa współpracy B2B w swojej organizacji.


